NARKOTYKI
CIEKAWOSTKI


HALUCYNOGENY



LSD - przykładowe wzorki papierków

LSD-25 (Kwas) - bojowy środek trujący. - Jest jednym z najsilniejszych narkotyków. Aby wywołać oczekiwane efekty wystarczy go wręcz niewidoczna ilość. Dlatego, że jest on tak silny, nasączane są nim różnego rodzaju papierki (najczęściej 5 x 5 mm.), znaczki, kostki cukru. Aby środek zaczął działać trzeba poczekać ok. 45 minut i trwa 4-6 godzin (w zależności od masy ciała). Halucynacje polegają na tym, że widzi się wszystko punktowo, ruchom (np. ręki), towarzyszą kolorowe smugi, obraz faluje, światło razi w oczy (oślepia), można zobaczyć dźwięki lub usłyszeć kolory itp.

Oczywiście zarówno przy LSD, jak i przy wszystkich innych narkotykach opisane efekty nie muszą wcale występować, gdyż narkotyki działają różnie na różnych ludzi (brak efektów nie oznacza braku działań destrukcyjnych w organizmie).

Przy LSD efekty działania są uzależnione głównie od nastroju osób biorących narkotyk - następuje wzmocnienie przeżywanych uczuć i emocji.

LSD poraża czynności układu nerwowego. Mięśnie mogą wiotczeć lub sztywnieć, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Samoczynne halucynacje (flashback) mogą pojawić się nawet po kilkunastu latach.

Objawami zażycia LSD mogą być także zawroty głowy, drżenie mięśniowe i skurcze w klatce piersiowej, kołatanie serca.

Osoby z wadami serca mogą mieć niemałe problemy, choć nie wyklucza to czasami kłopotów u teoretycznie zdrowych osób.





Narkotyki autorskie (DMT, MDA, STP, TMA, MMDA itp.)

- Jest ich tak wiele jak wielu jest dealerów. Są one najczęściej produkowane w złych warunkach, z niekoniecznie najlepszych odczynników chemicznych. To one najczęściej powodują śmierć, czy głębokie zatrucie. Bardzo często dodawane są do słabszych narkotyków w celu wzmocnienia ich działania (najczęściej bez wiedzy kupującego).

Narkotyki te są pokrewne stymulantom. Halucynacjom wywołanym przez ich używanie towarzyszy najczęściej również euforyczne zachowanie.

Są uważane za jedne z najczęściej doprowadzajacych do śmierci (nawet gdy są tylko domieszane do innych środków jako uzupełniacz)





Krzak marihuany

Marihuana - Jest jednym z najczęściej używanych narkotyków wśród młodzieży. Pali się ją w fajkach, lub (najczęściej) w postaci skrętów (tzw. jointów). Skręt z marihuaną podobny jest do ręcznie zwiniętego papierosa z oregano, szałwi, majeranku czy suszonych liści pietruszki.

Marihuana w niewielkich dawkach działa uspokajająco, wręcz nasennie, w większych dawkach jej działanie staje się pobudzające. Po ustaniu działania THC (głównej substancji psychoaktywnej) pojawia się najczęściej zmęczenie i senność.

Marihuana zmniejsza stopień motywacji (bezpośrednio i w sposób chroniczny), oraz oddziaływuje negatywnie na koncetrację. W wyniku czego osoby chodzące do do szkoły (lub na studia), bardzo często mają dużo gorsze wyniki w nauce. To powoduje z kolei większy stres, i wzbudza dodatkową chęć pozbycia się go np. poprzez zapalenie kolejny raz trawki.

Do jej palenia czasami stosuje się fajki wodne, w których dym wciągany do płuc przechodzi przez warstwę wody, która pochłania związki drażniące błony śluzowe. W kieszeniach można znaleźć brązowo-szare nasionka.

Wiele osób palących marihuanę, uważa że nie powoduje ona uzależnienia, a także - że jest nieszkodliwa.

Jest to niestety tylko złudzenie. Dlaczego? Otóż działanie marihuany dzieli się na dwa etapy:

  • Etap przyjemności - występujący w chwilę po wypaleniu "dymka",
  • Etap szkodliwości (ukryty) - pojawiający się dopiero po pewnym czasie.


  • Ale o tym za chwilę. Zacznijmy od początku:

    "Trawa" jest złożoną roślinną fabryką chemiczną.

    Narkotyk wytwarza się z wysuszonych liści i kwitnących szczytów konopi indyjskich. Zawiera się w nich 426 substancji chemicznych, które podczas palenia łączą się, tworząc około 2 000 związków.

    Najsilniejszym z nich jest tetra-hydro-kanabinol (THC). To THC jest odpowiedzialny za różnego rodzaju halucynacje towarzyszące paleniu "trawy".

    THC pobudza wyobraźnię, oraz wzmacnia wcześniej obecne uczucia (zarówno pozytywne jak i negatywne), zmieniając ich naturalną ocenę. U niewielkiej części osób THC powoduje pojawienie się urojeń prześladowczych, a nawet przyczynia się do powstawania schizofreni.

    Jointy z marihuaną

    Ponieważ THC wpływa na organizm w sposób przeciwwymiotny oraz znieczulający, stosuje się od paru lat leki (np. w hemioterapi) zawierające niewielkie ilości tego czynnika. Ze względów bezpieczeństwa stosowanie tych leków jest jednak ściśle nadzorowane przez lekarza, który zalecił stosowanie danego środka. To zdrowotne oddziaływanie THC nie może być jednak argumentem na stosowanie jako środka 'leczniczego' całej marihuany, a tym bardziej - jako dowód na to że trawka jest zdrowa. W takim przypadku równie dobrze można by zażywać kodeinę czy morfinę bez najmniejszych ograniczeń - oba te środki są stosowane od lat w medycynie - pierwszy jako środek wykrztuśny (na kaszel) drugi jako przeciwbólowy. Natomiast prawda o nich jest taka, że zabijają bardzo skutecznie jeśli stosuje się je bez konsultacji lekarskiej. A jeśli chodzi o inne medyczne aspekty narkotyków, to warto wspomnieć iż w pewnym okresie opium, pcp i kokaina (czyli jedne z "najtwardszych" narkotyków), również były uznawane przez pewien czas jako 'wspaniałe' środki lecznicze. Podobnie kanabinole zostały wycofane w większości krajów głównie dlatego, że ich działanie jest bardziej szkodliwe niż pomocne, i może wyrządzić więcej złego niż dobrego. Szczególnie, że dawka przyjmowana podczas "standardowego palenia" jest wielokrotnie większa niż jej zawartość w leku (to tak jak używać na sen jedną pigułkę przepisanego przez lekarza środka, lub całą fiolkę naraz)

    Jeśli chodzi o zdrowotne działanie marihuany, to nie tylko THC jest szkodliwe. Inne związki zawarte w marihuanie są również bardzo aktywne. Po dostaniu się do organizmu, nie zostają natychmiast wydalone, jak inne narkotyki za pośrednictwem układu krwionośnego, lecz pozostają w komórkach (co także ułatwia wykrycie marihuany u osób które ją paliły). Po wypaleniu skręta, odurzenie po pewnym czasie zanika, ale nie oznacza to jednak, że ustało szkodliwe działanie aktywnych substancji marihuany. Substancje w niej zawarte pozostają w organizmie od 6 tygodni, do 6 miesięcy.

    W pierwszym tygodniu po zażyciu jedynie połowa wydalana jest przez organizm.

    Po wypaleniu pojedynczego skręta, można wykryć obecność THC jeszcze przez 7-10 dni.

    Osoby palące "trawkę" bardzo często powołują się na Raport WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), w którym umieszczono informacje o tym, że marihuana jest mniej szkodliwa od papierosów czy alkoholu - jest im on na rękę gdyż dzięki temu mają poczucie, że palą coś co jest prawie nieszkodliwe.

    Niestety nikt poza nimi, nie bierze na poważnie tego raportu, gdyż został on - jak podkreślają sami jego twórcy - sporządzony niesumiennie i w pośpiechu.

    Zarówno sami twórcy raportu, jak i osoby zajmujące się w późniejszym czasie badaniem szkodliwości marihuany stwierdzili, że marihuana jest o wiele bardziej szkodliwa od papierosów.

    Co do alkoholu to wydaje się, że nawet ciężko jest porównywać te dwie substancje, gdyż poza wspólnym efektem który wywołują (euforią), nie mają one ze sobą nic wspólnego (może poza szkodliwością, która w wyniku alkoholu jest aż nadto zauważalna).

    Jeżeli ktoś zastanawia się co jest zdrowsze: papierosy czy trawka, a dotychczasowe argumenty to zbyt mało, to powinien wiedzieć, że "Gandzia" zawiera tyle substancji smolistych, co 10-20 papierosów. Jest więc choćby tylko z tego powodu 10 x bardziej szkodliwa od papierosów, o których mówi się - co jest z resztą prawdą - że wywołują raka i inne poważne choroby (w skrócie: zabijają). A to tylko jeden z czynników przemawiających w tym zestawieniu na niekorzyść marihuany.

     

    Wielu palaczy twierdzi, że mogą przestać palić trawę w każdej chwili. Czemu tego jednak nie robią??

    Wielu uważa, że "trawa" nie wpływa destrukcyjnie na ich organizm, ponieważ palą już jakiś czas i nie odczuwają zmian. Zapominają jednak o tym że w związku z tym iż marihuana wpływa na nasze odczucia podczas palenia, osoby pod jej wpływem są do tego stopnia otępiałe, że nie zauważają swojego otępienia, a długotrwałe działanie trawki (co za tym idzie również bardzo powolny proces zachodzenia niekorzystnych zmian w osobowości) powoduje chroniczną "niechęć do stawiania czoła wyzwaniom" (coraz częstsze stany "nie chce mi się (jak bezpośrednio z tego czegoś nie mam)"), co przekłada się bardzo mocno na funkcjonowanie jednostki w społeczeństwie. Podtrzymywana przez dealerów i osoby uzależnione, opinia o braku złego oddziaływania utwierdza ich w tym przekonaniu.

    Krzaczek marihuany

    Warto wiedzieć że w latach 60-tych (Bob Marley i te sprawy) marihuana zawierała jedynie 0,5 - 1 % THC. Jednak unowocześnienie technologii uprawy i ulepszenie materiału siewnego, doprowadziło do tego, że w dzisiejszej "trawie" znajduje się 3 - 8% THC. W niektórych odmianach jest aż 14 % (Bob musiałby wypalać po 14 skrętów naraz :)). Nie jest to już tzw. "miękki narkotyk".

    Marihuana niestety przyczynia się do powstania nałogu. Częste palenie powoduje tzw. Tolerancję.

    Tolerancja to konieczność zwiększenia dawki narkotyku, by uzyskać identyczny efekt jak wcześniej. W miarę wzrostu tolerancji pojawia się uzależnienie psychiczne, polegające na nie dającej się opanować chęci zapalenia.

    W przypadku marihuany ze względu na występujące uzależnienie psychiczne (a nie jak przy np. nikotynie psychiczne i fizyczne, co niektórzy uważają za argument na korzyść całkowitej nieszkodliwości środka), nie zawsze zwiększa się jej ilość, a moc "ziółka", częstotliwość (ograniczoną jednak cięższym zdobyciem trawki niż wyskoczenie do kiosku "po fajki") i z czasem u niektórych - sięganie po środki dające wiekszą "moc".

    U długotrwałych palaczy mogą wystąpić objawy głodu (polegające m.in. na niepokoju; podenerwowaniu; poczuciu bezsensu; braku tego drugiego "naćpanego", szczęśliwego mnie).

    Ponieważ narkotyk eliminowany jest z organizmu bardzo powoli, objawy głodu nie są nagłe i tak widoczne jak w przypadku alkoholu czy opiatów, co może być mylnie uznane za równoznaczne z tym, że marihuana jest "bezpieczniejsza". Po cichu pojawia się uzależnienie.

    Niepokojące jest także to, że "Trawę" palą coraz młodsze dzieci. Zdarza się, że są to nawet dwunasto, trzynastolatkowie, u których organizm jest bardziej podatny na substancje uzależniające i szkodliwe.

    Najczęściej po marihuanę sięgają osoby, które miały kontakt z papierosami.

    Pierwszego "dymka" najczęściej dostaje się od "kolegi" na weekendowej prywatce, lub wyjeździe w gronie znajomych.

    Bardzo często pierwsze próby palenia trawy nie dają oczekiwanych skutków (oczywiście nie ma to wpływu na jej szkodliwość na organizm).

    Po pewnym czasie, zabawy utożsamiane są prawie zawsze z alkoholem i marihuaną. Z czasem coraz częściej sięga się po trawkę, gdyż pozwala ona zapomnieć o troskach codziennego życia, i zapewnia tolerancję grupy.

    Osobie palącej trawkę wydaje się, że w każdej chwili może skończyć z paleniem, ale z reguły nie ma ona samozaparcia, i odpowiedniego bodźca by z nią skończyć. Zawsze znajdzie się powód dla którego powinno się wziąć kolejnego "dymka".

    Marihuana jest "furtką" do innych narkotyków

    Ułatwia ona pokonywanie bariery psychicznej chroniącej przed przyjmowaniem twardych narkotyków.

    Szacuje się, że z pośród palaczy marihuany, około:

         60% sięga po inne narkotyki,
         27% próbuje "stymulatorów",
         16% sięga po środki uspokajające,
         16% wybierze kokainę,
         9% LSD,
         6% PCP,
         a wielu zakończy na heroinie.

    Łatwo obliczyć, że podane procenty nie sumują się do 100%. Powodem jest fakt, że wiele osób z czasem sięga po kolejne, mocniejsze środki.

    Natomiast jeżeli ktoś nigdy nie zapalił marihuany, to istnieje szansa 98 do 1, że nigdy nie weźmie innych narkotyków.

    Innymi słowy każdy narkoman (a nikt nim przecież nie planował zostać) zaczynał swoją przygodę z narkotykami właśnie od tej "niewinnej" trawki. Najpewniej twierdził również, że potrafi palić ją mądrze, że skoro inni żyją i świetnie się po niej czują to musi być ona "bezpieczna" i uważał się za odpornego, wiedzącego kiedy powiedzieć "stop". Niestety zapomniał, że narkotyk to substancja którą nie człowiek, a która człowiekiem rządzi. Substancja potrafiąca zmusić człowieka do działania wbrew swoim interesom, dająca jedynie złudne odczucie ze to my nią rządzimy, by odwrócić naszą uwagą.

    Marihuanę pali się w celu uzyskania tzw. haju, czyli uczucia niezależności, euforii, wesołości czy relaksu. Stąd jest ona typowa dla imprez, wyjazdów z przyjaciółmi czy "innych okoliczności które należy uczcić". Osoby palące "trawę" twierdzą, że sprzyja ona koncentracji, jednak nawet najprostsze testy wykazują, że jest to błędne twierdzenie. Wykonywanie choćby dwóch czynności umysłowych naraz, jest praktycznie niemożliwe. Długotrwałe przyjmowanie narkotyków powoduje utratę chęci podejmowania jakichkolwiek działań fizycznych i umysłowych.

    "Marycha" może również powodować panikę, lęki, powracające halucynacje i znaczne zaburzenia pamięci. Wpływa również na hormony.

    Najbardziej podatne na nią są:

  • płód w łonie matki palącej marihuanę,
  • oraz dzieci i młodzież.


  • Marihuana - krzaczek

    Wypalenie nawet jednego "skręta" może spowodować spadek produkcji głównego hormonu męskiego - testosteronu. Długotrwałe używanie może spowodować wadliwy rozwój narządów płciowych, kośćca oraz całego ciała. U długotrwałego palacza czasami może dojść do feminizacji głosu.

    U kobiet marihuana powoduje zaburzenia w cyklach miesiączkowania.

    U pewnej liczby kobiet zanik miesiączki może występować nawet parę miesięcy po odstawieniu narkotyku. Badania na zwierzętach dowodzą, iż działanie marihuany, może powodować zwiększenie ryzyka wystąpienia defektów hormonalnych (nawet po całkowitym zaprzestaniu palenia trawki), oraz nieprawidłowości urodzeń w drugim i trzecim pokoleniu (np. syn, czy wnuczek będzie miał w wyniku "nieszczęśliwego zbiegu okoliczności" wodogłowie).

    Ostatnie badania dowodzą że THC wpływając niekorzystnie na hromosony (jeszcze przed urodzeniem dziecka), może przyczyniać się do wzrostu zachorowalności na raka (i w efekcie bardzo często późniejszej śmierci w bólu). Jeśli zatem tego życzysz swojemu dziecku to proszę bardzo - pal marihuanę, w końcu inni też to robią.

    Na koniec warto dodać, że marihuana osłabia system odpornościowy. Jest to widoczne zarówno poprzez zwiększoną podatność na działanie bakterii i wirusów, jak i może powodować uaktywnienie chorób ukrytych.





    Haszysz (Czaras) - Jest odmianą marihuany. Ma on wygląd płaskich tabliczek lub brązowych kuleczek.

    Ponieważ powstaje z ekstraktu żywicznego konopi, haszysz działa wielokrotnie silniej niż marihuana. Zawiera do 20-40% THC, co w porównaniu z marihuaną daje kilkukrotnie większe stężenie tego środka. Jest niezwykle szkodliwy.

    Powoduje uczucie odprężenia i ogólnego rozluźnienia. Osłabia koncentrację, w większych ilościach wywołuje tak jak marihuana halucunacje. Po zażyciu, przestaje się kontrolować ruchy. Może to prowadzić do niepotrzebnych otłuczeń, niszczenia przedmiotów, lub nawet do złamań i poważnych ran (typu "po-szybowego"). Negatywne skutki haszyszu odczuwalne są jeszcze kilka dni po zażyciu. Haszysz zażywany przez osoby uczulone może spowodować śmierć.






    Pigułka gwałtu (kwas gamma-hydroksymasłowy (GHB)) - Jest to lekko słonawa, bezbarwna ciecz pozbawiona jakiegokolwiek zapachu.

    W znikomych ilościach występuje endogenicznie w organizmie. W związku z tym jest bardzo łatwo przez niego przyjmowana. Ogólnie jej działanie sprowadza się do zwiększania bądź zmniejszania dopaminy (związanej z procesami myślowymi). To właśnie zmniejszanie dopaminy, wynikające ze zwiększonego stężenia w organizmie powoduje "luki myślowe" wykorzystywane jako główny cel tego środka.

    Najbardziej narażonymi osobami są bywalcy klubów, szczególnie kobiety.

    Osoba pod wpływem środka początkowo czuje się rozluźniona, zrelaksowana, potrafi się lepiej bawić. Z czasem gdy coraz większa ilość wnika do krwioobiegu, osoba pod jej wpływem zaczyna mieć problemy z logicznym i wyraźnym mówieniem, zawroty głowy, zaburzenia równowagi i senność. Śpiączka wywołana narkotykiem jest niemożliwa do opanowania. W przypadku nieświadomych wymiotów, osoba może się udusić.

    Efekty przedawkowania (dość częste, ze względu na chęć uzyskania efektu przez oprawcę i różną podatność ofiary na środek) to drgawki, brak jakichkolwiek reakcji na bodźce, oraz spowolnienie oddechu mogące doprowadzić do śmierci. Ponadto ze względu na zaburzony tok myślenia (otępienie), osoba nie jest do końca świadoma co robi (może się np. zdażyć, że wpadnie pod samochód).

    Środek wnika do krwioobiegu powoli, powodując już przy niewielkim jego wchłonięciu wyżej wymienione efekty. Może się zatem okazać że osoba pod wpływem środka, zostanie wykorzystana i porzucona, natomiast środek nadal będzie wnikał do komórek, a co za tym idzie nawet odnalezienie takiej osoby przed ustąpieniem efektu nie pozwoli zatrzymać procesu przenikania środka. Na domiar złego dla jednych jednorazowa dawka kilku mililitrów wlana np. do napoju może spowodować tylko zaburzenia równowagi (jak przy napoju alkoholowym) a dla innej osoby ta sama dawka może być dawką bardzo niebezpieczną a nawet śmiertelną.

    Ponieważ w odróżnieniu od innych narkotyków, Pigułkę gwałtu wykorzystuje się przeciw osobom trzecim, a nie samemu sobie, warto pamiętać o kilku naczelnych zasadach:

    • nie pić czegoś, co oferuje nieznajoma lub świeżo poznana osoba i nie dzielić się napojami z innymi.
    • nie zostawiać szklanki/kubka/butelki bez opieki, nawet gdy odchodzi się tylko na chwilę. Napoje najlepiej kupować w fabrycznie zamkniętych pojemnikach.

    GRY i ZABAWY
    Jeśli szukasz jakichś dodatkowych informacji skorzystaj z tej podstrony. Zadaniem MultiWyszukiwarki jest zgromadzinie w jednym miejscu najpotrzebniejszych w poruszaniu się po Internecie elementów, tak by dotarcie do dowolnej informacji było jak najprostsze.
    WARTO ZAJRZEĆ



    Jeśli spodobał ci się ten serwis, możesz umieścić u siebie link, lub baner do tej strony.
    szablony stron